Powiedzmy sobie szczerze, tak naprawdę nie jestem mistrzynią mody. Kiedy byłam mała, za tej strasznej, złej komuny i podczas buraczanych lat 90., musiałam donaszać ciuchy po starszych braciach. W każdej klasie mojego pokolenia chyba była ta jedna dziewczyna, której babcia myła kible w Ameryce i mogła dzięki temu wysłać jej Prawdziwe Dżinsy a nie słabe podrabiane tanie ubrania. Ale dopiero potem mogłyśmy nagle zaprezentować się w modnych ciuchach nie ze szmateksów… i przyznam, że początkowo byłam zagubiona. Takie były czasy, jestem tym, kim jestem i nie ma sensu wstydzić się mojej przeszłości – nie ja za nią odpowiadam.

Przez większość mojej młodości i sporą część studiów ubierałam się w tanie ubrania, luźne bluzy i koszulki ze sloganami po angielsku i niemiecku, których jako ASPerka nie rozumiałam… i byłam całkiem zadowolona. Rano mogłam nałożyć proste jeansy i do końca wieczora mogłam działać. I zaczęłam działać zawodowo, pojawili się poważni partnerzy… i nagle zdałam sobie sprawę, że nagle obchodzi mnie jak wyglądam i czy moje tanie ubrania nagle pokazują moją dobrą stronę. Ale cóż, pojawił się problem – jak miałam to osiągnąć po całym życiu bez mody?

tanie ubraniaCałe życie uważałam, że przede wszystkim ubranie powinno być wygodne, a nie “śliczne”. “Śliczne” ciuchy były dla królewny z bajki, nie dla mnie. Co więcej, z podejrzliwością odnosiłam się do ludzi “dobrze ubranych” – jeśli jesteś inteligentny, miły, sympatyczny, dlaczego musisz wywalać setki złotych na garnitur, żeby to pokazać? Inteligentny człowiek jest inteligentny bez względu, czy nosi drogie czy tanie ubrania. No i musiałam, szczerze mówiąc, przezwyciężyć się, żeby w ogóle wejść do sklepu. Kto normalny cieszy się z bycia otoczonym przez ubrania? Jeszcze żeby książki…

Aż pewnego dnia, koleżanka kupiła mi prosty T-shirt; który nie tylko wyglądał ładnie… ale pokazał mi i mojemu chłopakowi, że mam dekolt! Dzięki pomocy przyjaciółek nagle zaczęło mnie to interesować… nagle odkryłam, że to nie jest trudne. Że wystarczy odrobina wysiłku. Zmysł estetyczny to nie jest “dar”. To umiejętność jak każda inna i trzeba ją ćwiczyć. Po prostu, odkryłam, że muszę zacząć zwracać uwagę. Bycie kobietą nie sprawia, że jesteś bardziej wyczulona na modę, ale wielu innych ludzi będzie podobnie sądzić. Musisz wzbudzić w sobie zmysł urody, wiedzieć które tanie ubrania to tani szmelc a które są naprawdę dobrą okazją.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s